piątek, 9 sierpnia 2013

"In the middle of the night When the angels scream I don't wanna live a lie that I believe".

Hej.

Wróciłam wczoraj z Radawy. Było bardzo, bardzo gorąco więc cały czas siedzieliśmy nad wodą, lub w klimatyzowanym domku. Ale Ufff! Było i tak ponad 37 stopni, więc powiedzieć, że było ciepło to troszkę za mało :)

↓ na spacerku, z kuzyneczką i piciem dla psa w czerwonym bidonie


---

Byłyśmy dzisiaj w końcu w tych Niebieskich Migdałach z Moniką. Siadłyśmy koło wiatraka i to w środku, bo na zewnątrz wręcz nie dało się wytrzymać.
Muszę przyznać, że mrożoną kawę i rurki z kremem to tam mają wyjątkowo smaczne! 
Chcę tam iść jeszcze raz. Ale może w zimie i na gorącą czekoladę i taką wieeelką muffinkę z kawałkami czekolady.
Innymi słowy: MNIAM!


↑ "Ej, ale czemu ty masz dwa brązowe cukry, a ja tylko jeden? Daj mi go- ja chce mieć dwa brązowe cukry! Co? Nie! Ty i tak jestes cukro-holiczka!



↑ Kawka z kwadratowymi kostkami lodu...



↑ Moja rurka z kremem 



↑ Wstawiam Monikę w firance (hahaha), bo moje zdjęcia wyszły nieostro, gdyż fotograf się histerycznie śmiał i nie mógł zrobić żadnego ostrego!

A potem szwendałyśmy się po starych uliczkach z lodami z Myszki w rękach. Monika robiła obciach przed ludźmi, a ja karmiłam waflem rozczochrane wróble, które były strasznie pazerne.

---


---

mój cytat na dziś:


"Dobro musi być świadomym wyborem, a nie jedyną możliwością"

-Dorota Terakowska ("Tam, gdzie spadają anioły")

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz