Hej.
Wróciłam wczoraj z Radawy. Było bardzo, bardzo gorąco więc cały czas siedzieliśmy nad wodą, lub w klimatyzowanym domku. Ale Ufff! Było i tak ponad 37 stopni, więc powiedzieć, że było ciepło to troszkę za mało :)
↓ na spacerku, z kuzyneczką i piciem dla psa w czerwonym bidonie
---
Byłyśmy dzisiaj w końcu w tych Niebieskich Migdałach z Moniką. Siadłyśmy koło wiatraka i to w środku, bo na zewnątrz wręcz nie dało się wytrzymać.
Muszę przyznać, że mrożoną kawę i rurki z kremem to tam mają wyjątkowo smaczne!
Chcę tam iść jeszcze raz. Ale może w zimie i na gorącą czekoladę i taką wieeelką muffinkę z kawałkami czekolady.
Innymi słowy: MNIAM!
↑ "Ej, ale czemu ty masz dwa brązowe cukry, a ja tylko jeden? Daj mi go- ja chce mieć dwa brązowe cukry! Co? Nie! Ty i tak jestes cukro-holiczka!
↑ Kawka z kwadratowymi kostkami lodu...
↑ Moja rurka z kremem
↑ Wstawiam Monikę w firance (hahaha), bo moje zdjęcia wyszły nieostro, gdyż fotograf się histerycznie śmiał i nie mógł zrobić żadnego ostrego!
A potem szwendałyśmy się po starych uliczkach z lodami z Myszki w rękach. Monika robiła obciach przed ludźmi, a ja karmiłam waflem rozczochrane wróble, które były strasznie pazerne.
---
---
mój cytat na dziś:
"Dobro musi być świadomym wyborem, a nie jedyną możliwością"
-Dorota Terakowska ("Tam, gdzie spadają anioły")

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz