(9:07)
Heeeei!
Jestem zmuszona napisać tak rano, ponieważ za dosłownie chwileńkę jadę do Radawy do cioci, która akurat tam jest teraz i pójdziemy nad Zalew i może na kajaki, ale tego nie wiem. Ale jak wrócę to na mały maluszek dostaniecie co najmniej kilka zdjęć znad wody, tylko zobacże jeszcze czy dziś wieczorem czy jutro rano...
Tymczasem posłuchajcie, a może tak jak ja zakochacie się w utworze "Wings" (uroczy, prawda?) autorstwa własnego, osoby, którą można by nazwać moim natchnieniem, której głos jest perfekcyjny, mimo młodego wieku i która we wrześniu wyda swój drugi krążek (na który swoją drogą już zacieram ręce) - Birdy
+ moje zdjęcie z tygodniowego pobytu w Radawie, kiedy miałam zaciesz z bady la, znalezionego przez mojego brata, czyli dowód pod tytułem "A jak dać wariatce kij w lesie..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz