czwartek, 1 sierpnia 2013

"And it's breaking over me, A thousand miles down to the sea bed, I found the place to rest my head.", becouse I need a rest of thinking. Autift #1.

Heei ludziska!

Wiem, że mój blog dopiero się "wykluł" czy coś i jest nas bardzo mało, więc już w tym miejscu proszę wszystkich (oprócz Monia Zuza Rabijasz+, której udostępnianie może przynieść niechciane efekty, np. odwiedziny niechcianych osób na tym jeszcze świeżutkim blogu i zaśmiecanie go), którzy chociaż zerknęli na tego bloga o udostępnianie gdzie tylko możecie. Proszę, naprawdę zależy mi na tym, żeby jak najszybciej go rozkręcić i móc trafiać do szerszej liczby osób :)

Dosyć smętów, do rzeczy. 

Dzisiaj jeszcze się nie ruszyłam z domu. Zjadłam standardowo królewskie śniadanie, wypiłam pół kartonu skou pomarańczowego z lodówki, zebrałam borówki amerykańskie z krzaczków na podwórku. Umyłam głowę, zrobiłam zdjęcia, przebrałam się w szorty i t-shirt. Za godzinę przychodzi do mnie kuzynka- sąsiadka. Idziemy na rolki i upijemy się pół litrową Colą w puszce (widzieliście? fajooowe ;)) i białą Helleną z bąbelkami albo będziemy leżeć u mnie na łóżku, oglądać Pretty Little Liars, zacznie nam odwalać i będziemy się sturliwać z łóżka na podłogę i gadać z moją kotką {taaak, to jest dziwne. A potem do Hani, zrobimy kolacyjkę, będziemy oglądać telewizję, lulać Tymka, jej małego brata, 3 msc. (SŁODZIAK!!!) i jeszcze się zobaczy, może znów nakręcimy filmik jak wczoraj :)
"Dzień jak co dzień, powiedział Puchatek"

A jakie wy macie plany na dzisiaj?

(Pomyślałam, że urozmaicę bloga o zdjęcia i to nie byle jakie, ale moje, albo mnie przedstawiające. Może być śmiesznie z tego co mi wyjdzie, ale to już musicie ocenić sami.)

Ostatnio wzbogaciłam się w piękną koszulę, a nawet dwie i chciałam zrobić autfity z nimi. Oto jeden z nich:

AUTFIT #1


↑ Jaaaaa




↑ Zegarek, na który wszyscy mówią "kompas" :P




↑ Uwielbiam kolor moich oczu na tym zdjęciu. Światło tak padło na tęczówkę, że wygląda na turkusową Ale ta mina...no cóż 


↑ Dosyć dziwnie wyszłam na tym zdjęciu, bo mam jeszcze od rana oczy podpuchnięte od alergii, ale ujęcie mi się spodobało.


↑ Spodenki z wysokim stanem, moja ulubiona część garderoby na te wakacje...


↑ guziczek, wyglądający jak ćwiek, super wygląda na tej koszuli!


+ piosenka, od której dzisiaj jestem uzależniona. Wrzucam ją i klikam na replay po raz 48. ściskam  serdecznie wszystkich, którzy czytają bloga! Pa!


+animacja z refrenem utworu

2 komentarze:

  1. Nowy, ale już świetny blog.. postaraj się żeby wiesz kto do niego nie dotarł ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet jeśli dotrze, to już teraz mam nauczkę, ze co za dużo to niezdrowo i trzymam wszystko co chciałabym napisać, albo opublikować, na wodzy. Tak zdrowiej :)

      Usuń